Wszystkie teksty są autorstwa autora bloga.
Co oznacza, że teksty na tym blogu nie muszą być (w pewnych kwestiach) zgodne z linią, czy oficjalnymi poglądami, naukami Kościoła Katolickiego.

Licencja tekstów na blogu: CC-BY (Creative Commons - Uznanie Autorstwa)
Jeśli jakikolwiek tekst lub fragment pojawi się na blogu, to jest oznaczony autorstwem, czy źródłem.

środa, 17 lutego 2016

o Modlitwie: słowo Drugie

Zacznę od tego, że modlitwa nie jest przymusem, czy obowiązkiem.
Jeśli w ten sposób odbierasz modlitwę, to warto zastanowić się nad tym: dlaczego tak jest?

Jest to bardzo ważne, bo od tego zależą nasze intencje modlitwy, tzn. po co to robimy? w jakim celu to robimy?

Co gorsza, podejście do modlitwy ukazuje nasze podejście do samego Boga, Jezusa, Ducha Świętego, Maryi, świętych, czy ogólnie... do wiary.
Mógłbym nawet stworzyć stwierdzenie: To jak podchodzisz do modlitwy, czym dla ciebie jest modlitwa, jaki masz stosunek do modlenia się - świadczy o twojej wierze.

Jeśli, jak napisałem w pierwszym poście (o Modlitwie: słowo Pierwsze), iż modlitwa to nie żadne modły, czy rozmowa z Bogiem, ale uświadomienie sobie Boga wokół nas i w naszym życiu, jak i też skupienie się w danym momencie na świadomości przebywania koło nas Boga (patrzenia na nas). To stawianie do modlitwy w sensie przymusu, czy obowiązku świadczy o tym, że nie chcemy, albo nie mamy świadomości Boga w naszym życiu. Taka osoba nie potrafi zauważyć Boga w codzienności, a już przede wszystkim w problemach, troskach, radościach itp. A jeśli ktoś tego nie zauważa, to i modlitwa po pewnym czasie zacznie człowieka wypalać, niszczyć, czy dana osoba sama zacznie oddalać się od Boga, od jego obecności, jeszcze bardziej zawierzać sobie, rzeczą materialnym. A to prosta droga do stwierdzenia: Po co mi Bóg, czy nawet... Boga nie ma.

Bóg jest, trzeba sobie jednak to uświadomić, i pozwolić sobie zauważyć Go tam, gdzie najmniej się tego spodziewamy. Bo żaden człowiek nie jest wstanie przewidzieć przyszłości w najdrobniejszych szczegółach. Dlatego my nie wiemy, jak to co nam się przytrafia ma być kolejną cząstką naszego życia, po której przyjdzie kolejna, i kolejna... Tylko czy zdajesz sobie sprawę z tego, jakie będą kolejne cząstki życia?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz